• Reżyseria Marcin Liber
  • Tekst i dramaturgia Jarosław Murawski
  • Scenografia, światło, kostiumy Mirek Kaczmarek
  • Muzyka Filip Kaniecki
  • Choreografia Hashimotowiksa (Kasia Kulmińska & Paulina Jaksim)
  • Wideo Emiko Okime
  • Plakat, zdjęcia Natalia Kabanow
  • Asystentka reżysera Ada Tabisz
  • Produkcja Renata Majewska
  • Internet Piotr Sarama
  • PR, marketing Mariusz Turchan
  • Kurator artystyczny Piotr Rudzki
  • Wykonanie kostiumów Maria Huzarska, Artur Mazur
  • Wykonanie scenografii Maria Huzarska, Małgorzata Braszka, Zdzisław Braszka, Props – Dekoracje Rzeźbiarskie
  • Charakteryzacja Justyna Pokojewska, Magdalena Chabrowska-Oleksiak
  • Inspicjentka Iwona Rólczyńska
  • Garderobiana Bożena Jezierska
  • Realizator światła Daniel Kuźma
  • Realizator dźwięku Szymon Tomczyk
  • Realizator video Adrian Jackowski
  • Koordynacja techniczna Piotr Jacyk
Obsada
  • Agata Kucińska
  • Agnieszka Kwietniewska
  • Tomasz Lulek
  • Michał Mrozek
  • Michał Opaliński

Ze specjalnym udziałem:
Haliny Rasiakówny (05.2021)
Emose Katarzyny Uhunmwangho (07.2021, 28.10.2021)
Janki Woźnickiej (29-30.10.2021)

Premiera 29 maja 2021
Piekarnia

Co by było, gdyby ewolucja potoczyła się inaczej? Gdyby Ziemią zamiast homo sapiens zawładnął pan sapiens, czyli rozumny szympans? To się mogło zdarzyć – ludzkie DNA różni się od szympansiego tylko o nieco ponad 1 procent. Przez miliony lat szliśmy w tym samym kierunku. Być może wysforowaniu się człowieka w wyścigu ewolucyjnym pomogło wykształcenie mowy, która jeszcze bardziej zacieśniła więzi wspólnotowe, pozwoliła rozkwitnąć myśleniu abstrakcyjnemu, przekazywać wiedzę o przeszłości, a w konsekwencji powiększyć mózg. Co jednak by się stało, gdyby małpy opanowały mowę? Co by nam powiedziały? Czy to one uplasowałyby się wtedy na samym szczycie hierarchii bytów, podpierając cytatami ze świętych ksiąg swoje prawo do „czynienia sobie Ziemi poddaną”? Czy traktowałyby nas tak, jak my traktujemy je dziś?

Zapraszamy w niezwykłą podróż do świata, który mógł się wydarzyć lub który dopiero czeka na swoją kolej.

Czas trwania: ok. 90 minut (bez przerwy)

Spektakl rekomendowany dla widzów powyżej 16 roku życia.

Uwaga! W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe.

Gramy

20.12
pon.
19:00
Piekarnia
21.12
wt.
19:00
Piekarnia

Teksty

Planeta małp skłania do refleksji, ale nie przynosi łatwych odpowiedzi. Choć twórcy osadzili ten zaskakujący i szalony spektakl w odległej przyszłości, to są wyrazicielami ludzkiej kondycji i ducha współczesnych czasów (...) Rezultatem jest tragikomiczna historia, w której ludzie mogą się przyjrzeć sobie jak w zwierciadle. Patrząc na grających małpy aktorów miałem chwilami problem z połapaniem się, czy są naczelnymi, czy może jednak ludźmi. Co nie zmienia faktu, że zespół aktorski Teatru Polskiego – w podziemiu (Agata Kucińska, Agnieszka Kwietniewska, Tomasz Lulek, Michał Mrozek i Michał Opaliński) znakomicie, trafnie i bardzo dowcipnie wcielił się w małpy, bazując na obserwacjach z wrocławskiego zoo.”

Michał Hernes
[w:] TuWroclaw.com

„Mechanizmy zachowań ludzi i szympansów w Planecie małp sa tak mocno zmiksowane, że nawet intuicyjne próby rozdzielenia tych porządków musza zostać porzucone, jeżeli chcemy podążać za spektaklem.
A do wnikliwego śledzenia przedstawienia, zachęca choćby świetna gra aktorów, których z wielką przyjemnością ogląda się w TP w Podziemiu ponownie lub pierwszy raz, bo swój bardzo udany debiut w tym teatrze zaprezentowała właśnie Agata Kucińska, aktorka Wrocławskiego Teatru Lalek.”

Katarzyna Mikołajewska
[w:] Wrocław Wyborcza.pl

„Sugestywne wyjście poza wyłącznie ludzką perspektywę. Pomysł jest przewrotny: rzecz dzieje się wśród małp, ale mówi o ludziach, ich poczuciu wyższości i stosunku do innych gatunków. Odwrócona perspektywa bawi, ale i mocno daje do myślenia, jak w scenie małpiego oburzenia na koncepcję, że małpy miałyby pochodzić od ludzi albo w iście brawurowej parodii gawęd Gucwińskich. Obsada podejmuje niezwykłe wyzwanie naśladowania szympansiej motoryki i radzi sobie z tym w mocno zachwycający sposób.”

Przemysław Gulda
[w:] Guldapoleca na e-teatr

„Niech nie zmyli Was tytuł – to spektakl o ludziach, o tym jak z jednej strony niedaleko nam do zwierząt, a z drugiej jak mało mamy do nich i przyrody szacunku. Mimo dość lekkiego i komediowego tonu spektaklu, wnioski i niektóre sceny (zwłaszcza ostatnia) są mocne i przygnębiające. To trudne, by jednocześnie bawić, mądrze opowiadać o ważnych kwestiach i koniec końców zostawić widza z zaciśniętym gardłem. Taka sztuka udała się w Teatrze Polskim w Podziemiu, który po raz kolejny udowodnił, że jest ogromnie liczącą się instytucją na wrocławskiej, a także polskiej mapie teatralnej.”

Mateusz Michalski
[Instagram]

„Oglądając przedstawienie Podziemia, stale powracało do mnie jedno słowo: przebojowość. Spektakl Libera jest doprawdy przebojowy, właściwie na każdym polu – nie tylko pod względem reżyserii czy gry aktorskiej, lecz także jeśli chodzi o podejście do widza. Relacja między publicznością a wykonawcami nie jest oczywista: z jednej strony oglądający jest tu niejako wrogiem (nie brak swoistych aktów agresji ze strony postaci wobec odbiorców), a z drugiej zostaje niejednokrotnie dowartościowany.”

Kamil Bujny
[w:] Teatr dla Wszystkich

„Liber wraz z Jarosławem Murawskim tak zaprojektowali tę opowieść, że jest to historia wesoła, a ogromnie przez to smutna, że wykorzystane w niej gagi stają się bolesne, a łaskotki doprowadzają do stanu pomiędzy śmiechem a łzami. Jesteśmy w świecie, w którym małpy stoją na szczycie ewolucyjnej drabinki - górują nad nami, ludzicami i ludźmi, których obecność w tym łańcuchu właśnie przestaje być kwestionowana, brakiem agresji i przemocy, neutralizowanej rozładowującym napięcie i podejmowanym bez zbędnej pruderii seksem. Ale poza tym, na przekór małpim pozom, choreografii i ekwilibrystyce, odnajdujemy w tym zbiorowym portrecie odmalowanym z talentem i dziką determinacją przez aktorów Teatru Polskiego w Podziemiu nas samych - z naszymi ambicjami i chorą potrzebą panowania nad światem.”

Magda Piekarska

„(...) spektakl napisany przez Jarosława Murawskiego niesie w sobie piętno odwróconej perspektywy i gombrowiczowskiego upupienia. Takie spektakle są jak korniki drukarze drążące w pniu drzewa rozległe korytarze, wyznaczają nowe ścieżki w umysłach widzów.”

Dorota Olearczyk
PIK.wroclaw.pl

Koprodukcja Instytut im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu, Fundacja Teatr Polski — TP dla Sztuki
Partnerzy