Twórcy

  • Tłumaczenie i libretto Monika Muskała
  • Reżyseria Katarzyna Kalwat
  • Dramaturgia (sceniczna wersja libretta) Maja Wisła-Szopińska
  • Muzyka Wojciech Błażejczyk
  • Scenografia Philip Bussmann
  • Kostiumy Tasha Katsuba
  • Wideo Przemek Chojnacki (YankiFilm)
  • Reżyseria świateł Daniel "Qman" Kuźma
  • Asystentka reżyserki Paulina Jagiełło, Maja Wisła-Szopińska
  • Asystentka kostiumografki Kat Zhydovich
  • Wykonanie lalki Monika i Maciej Luścińscy

Obsada

  • Agata Zubel – SŁOŃCE (14, 15 maja 2026)
  • Agnieszka Kwietniewska – FURIA
  • Michał Mrozek – APOLLO
  • Janka Woźnicka – PLAŻOWICZKA
  • Tomasz Lulek – DZIENNIKARZ
  • Michał Opaliński – ŚMIECIARZ

muzycy:

  • Mar Sala Romagosa – flety
  • Miłosz Drogowski – wiolonczela
  • Eloy Panizo Padrón – puzon
  • Michał Opaliński – obiektfony

Premiera

15 maja 2026

Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego,
ul. Księcia Witolda 62, Wrocław
(Piekarnia Żywa Kultura)

  • Kurator projektu Tomasz Lulek
  • Produkcja Ada Tabisz, Piotr Jacyk, Paulina Jagiełło
  • Wsparcie producenckie Renata Majewska
  • Plakat i zdjęcia Natalia Kabanow
  • Internet Piotr Sarama
  • Promocja, marketing Mariusz Turchan, Paulina Tomczyk
  • Kierownik techniczny Piotr Jacyk
  • Realizacja napisów Alicja Szumańska
  • Angielskie tłumaczenie Gitta Honegger („Slońce / Powietrze / Popiół”), Aga Zano (teksty dopisane)
  • Koordynacja pracy artystycznej Ada Tabisz
  • Charakteryzacja Justyna Pokojewska
  • Realizacja dźwięku Szymon Tomczyk, Wojciech Dziedzicki
  • Realizacja światła Sławomir Brzeziński, Grzegorz Podbiegłowski
  • Realizacja wideo Krzysztof Kazimierz Pańtak
  • Montażyści Krzysztof Luka
  • Inspicjentka Paulina Jagiełło

Przed nami kolejne w Podziemiu spotkanie z reżyserką Katarzyną Kalwat. Tym razem zabierze nas w teatralną podróż do świata inspirowanego najnowszym tekstem noblistki Elfriede Jelinek. Będzie to polska prapremiera niezwykle osobistego utworu „Słońce / Powietrze / Popiół” z roku 2024. Tytułowa triada odbija naturalną kolej rzeczy – porządek rzeczywistości i jej odczuwania. To nieodwracalny, ale jednocześnie powtarzalny proces, opisany w mitach indyjskich i obecny w hipotezach dzisiejszych astrofizyków. W początek każdego życia wpisany jest jego kres, najboleśniejszy w wymiarze jednostkowym. Sztuka pozwala oswoić nas z tym doświadczeniem, a powaga tematu dobrze łączy się z absurdem i humorem.

Reżyserka przyzwyczaiła nas już do form otwartych i przekraczających granice gatunkowe teatru. Spektakli rytmicznych, muzycznych, transowych. Arie zaśpiewa dysponująca niebywałą skalą głosu Agata Zubel. Muzyka, skomponowana przez utalentowanego i wielokrotnie nagradzanego w kraju i za granicą Wojciecha Błażejczyka, wybrzmi na żywo.

Wystawienie sceniczne za zgodą Rowohlt Verlag GmbH – Theater Verlag.

Uwaga: spektakl zawiera sceny z użyciem światła stroboskopowego, które mogą oddziaływać na widzów z epilepsją fotogenną lub innymi uczuleniami na światło, nagłe wybuchy. Spektakl porusza tematy samobójstwa, żałoby oraz kryzysu klimatycznego. W spektaklu jest użyty dym z sziszy.

Czas trwania spektaklu: około 2 godziny (bez przerwy)

Teksty

„Metaforyka słów miesza się z prostymi rymami, filozoficzne monologi ustępują pieśni, rwane kadry towarzyszą monumentalnej, oddychającej kuli wiszącej nad sceną. Słońce. Powietrze. Popiół w reżyserii Kalwat to spektakl z wybitnymi rolami Agnieszki Kwietniewskiej i Tomasza Lulka, ciekawym i tajemniczym Michałem Opalińskim, zdystansowanymi Michałem Mrozkiem i Janką Woźnicką. Dzięki nim jesteśmy w stanie przełknąć trudne tematy o samobójstwie, śmierci, odchodzeniu i żałobie. Słońce. Powietrze. Popiół dotyka nieskończoności i wieczności, opowiada o odcinaniu powietrza, zamieraniu i ciszy. O arii, która zabrzmi na koniec, o domu we wszechświecie, o wygasłych emocjach, o popiele, który zostanie po rozpadzie, o szeregu drzew, który nigdy się nie kończy, o mgławicy, kamieniu, o wchodzeniu w światło, o nieskończoności, o umieraniu słońca, o cykliczności życia i kosmicznym recyklingu wymyślonemu ku pokrzepieniu serc.”

Dorota Olearczyk
[w:] PIK.wroclaw.pl

„Katarzyna Kalwat w Teatrze Polskim w Podziemiu pokazała już, jak mistrzowsko połączyć słowo i jego formę z dźwiękiem i znaczeniem (Finnegans W/Fake). Jej najnowsze przedstawienie umiejscawia się gdzieś na skrzyżowaniu monumentalnej opery z awangardowym teatrem dramatycznym. To coś naprawdę wyjątkowego.
Spektakl powstał na podstawie najnowszego, niełatwego dramatu Elfriede Jelinek. Jego forma jest mocno rozedrgana, ulepiona z dialogów, monologów i fabularnych strzępów. Na treść składa się mieszanka współczesności, mitologii, ekologii i przyszłości. To starcie postaci–figur wziętych jakby z wyższego uniwersum, górujących nad ludzkością, Ziemią i jej losami. To dramat-ostrzeżenie przed nadciągającym końcem, aria-epilog opiewająca katastrofę klimatyczną. Centrum spektaklu stanowi Słońce, które zarówno warunkuje nasze życie, dzieli czas na odcinki, nadaje im bieg, ale Słońce (metaforycznie) czuje też zmęczenie, obojętność. Wiele nam daje, wiele nam może odebrać. Nadciągająca katastrofa wydaje się nieunikniona, choć spektakl opowiada też o mniejszych, bardziej osobistych tragediach (...) Kolejny raz gratuluję Teatrowi Polskiemu w Podziemiu odwagi, gdyż ich najnowszy projekt jest ambitny, artystycznie wysoki i oryginalny. Ale z taką reżyserką, ekipą i obsadą nie mogło się nie udać.”

Mateusz Michalski
[w:] na.sztuki

„Zmęczone Słońce ma dość ludzi, którzy niszczą planetę. Gwiazda przestaje dawać ciepło i nadzieję. Zamienia się w oskarżyciela – wyśmiewa pychę człowieka i ostrzega przed nadchodzącym końcem. Kolejne odsłony prowadzą przez świat rozpadu natury, wypalonych emocji, żałoby i poczucia samotności. Ostatnia odsłona staje się niemal elegią dla ginącego świata, gdzie popiół symbolizuje kres naszej cywilizacji.
Kalwat pokazuje człowieka zagubionego i przestraszonego, który oddalił się od natury, a jednocześnie utracił więź z drugim człowiekiem, stara się jednak jakoś odnaleźć w świecie pełnym chaosu. Czy po tym wszystkim możliwe jest jeszcze ocalenie albo odrodzenie? Trudno nie pomyśleć podczas oglądania spektaklu o wojnach, kryzysach, pożarach, katastrofach, o których słyszymy niemal codziennie.
Agnieszka Kwietniewska gra z wielką siłą i wyczuciem rytmu. Świetnie odnajduje się w poetyckim materiale, łatwo przechodzi od ironii do rozpaczy, pokazując zmęczenie i lęk przed nadchodzącym końcem. Jej Furia przeraża i niepokoi. Tomasz Lulek gra delikatnie, ale sugestywnie – wzruszają szczególnie końcowe fragmenty z jego udziałem. To bezradny człowiek wobec nadchodzącej katastrofy. Michał Opaliński znakomicie operuje głosem i buduje postać momentami wręcz demoniczną. Dzięki wyrazistej grze Janki Woźnickiej i Michała Mrozka spektakl nie jest jedynie melancholijną opowieścią. Ich bohaterowie, prowadzeni mocną, ironiczną kreską, śmieszą swoją głupotą, ale jednocześnie przerażają, że tacy w istocie przecież jesteśmy.”

Marcin Wojciechowski
[w:] Och Kultura

Słońce. Powietrze. Popiół to wizualnie wysmakowana, pełna światła dystopijna epopeja o końcu świata, kresie, który spowodowany jest przez wywołaną przez ludzi, postępującą katastrofę klimatyczną; splatającą wizje powolnego umierania planety i odchodzenie w śmierć człowieka. Tekst Jelinek, w tłumaczeniu Moniki Muskały, posłużył tu do wieloznacznej performatywnej opowieści o sytuacji granicznej; gdy zabraknie powietrza, a słońce zamieni wszystko w popiół, by potem zgasnąć.
Aktorsko i muzycznie znakomite, choć bliższe awangardowej sztuce i filozoficznym rozważaniom, z pełnymi ironii bon motami ("Słońce przyciąga obcokrajowców", "Słońce to złoty rzeźnik").”

Ewa Mecner
[w:] Artystyczne spojrzenie

„Największą siłą przedstawienia pozostaje słowo. Tekst Jelinek w tłumaczeniu Moniki Muskały zachowuje swoją niepokojącą muzyczność i intelektualną drapieżność. Reżyserka nie próbuje go upraszczać ani wtłaczać w ramy klasycznego dramatu psychologicznego, co należy uznać za decyzję odważną i uczciwą wobec oryginału. Dzięki temu spektakl staje się nie tyle ilustracją tekstu, ile scenicznym rozwinięciem jego językowego konceptu.
Trudno odmówić przedstawieniu hipnotycznej siły wizualnej. Monumentalna kula słoneczna dominująca nad sceną staje się sugestywnym symbolem planety zmierzającej ku samozagładzie. Scenografia Philipa Bussmanna pozostaje chłodna, precyzyjna, a jednocześnie głęboko apokaliptyczna.
Ogromną rolę odgrywa również muzyka Wojciecha Błażejczyka – niepokojąca i organicznie spleciona z rytmem tekstu. To ona często podtrzymuje emocjonalne napięcie spektaklu.”

Adam Kamiński
[w:] Teatr dla Wszystkich

Koprodukcja Teatru Polskiego w Podziemiu, Instytutu im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu i Narodowego Forum Muzyki
Projekt sfinansowany został ze środków Gminy Wrocław
Partner pokazów: Fundacja Teatr Polski – TP dla Sztuki
Partnerzy: Narodowe Forum Muzyki, Bulvary